Placówki i bankomaty Grupy BPS

Kontakt

Bank Polskiej Spółdzielczości Spółka Akcyjna
ul. Płocka 9/11 B, 01-231 Warszawa

 


 

drukuj

Aktualności

W NOWEJ GRUPIE I Z WARSZAWĄ W NAZWIE

31-05-2010

 

W dniu 28 maja br. w Starych Babicach nieopodal Warszawy, Spółdzielczy Bank Ogrodniczy odbywał uroczyste przyjęcie nowej nazwy. Od 1 czerwca jego dotychczasowe logo i nazwa zniknie z szyldów, papierów firmowych, kart bankomatowych i innych miejsc, gdzie dotąd występowało, a w to miejsce pojawi się nowa nazwa – WBS Bank Warszawski Bank Spółdzielczy, Grupa BPS.
 
Symboliczna uroczystość odsłonięcia nowej nazwy nieprzypadkowo miała miejsce w graniczących z Warszawą Starych Babicach, miejscowości, która była przez dziesiątki lat kojarzona z sadownictwem i ogrodnictwem pracującymi na zaopatrzenie mieszkańców stolicy.
 
Bank założyli w 1925 roku warszawscy i podwarszawscy ogrodnicy dla wspierania swojej działalności. Przez cały czas, wyłączając kilkumiesięczny okres, kiedy był ewakuowany z Warszawy do Grodziska Mazowieckiego po upadku powstania warszawskiego, miał swoją siedzibę w stolicy. Nazwę, którą posługiwał się dotąd, przyjął 16 kwietnia1943 roku i po narzuconych zmianach nazewnictwa banków spółdzielczych w latach powojennych, powrócił do niej w 1964 roku.
 
Wraz ze zmniejszaniem się udziału ogrodnictwa w gospodarce podwarszawskich gmin, Bank w coraz większym stopniu angażował się w obsługę innych podmiotów gospodarczych (na przykład rzemieślników i drobną wytwórczość), choć klienci z branży rolno-spożywczej do dziś są przez niego obsługiwani. Lata osiemdziesiąte i dziewięćdziesiąte ubiegłego wieku były czasem rozbudowy i zwiększania zakresu terytorialnego działania Banku, który kupił i poddał sanacji upadający Bank Spółdzielczy w Wołominie, przyłączył BS w Kampinosie i w Brochowie. Placówki Banku powstały w kilku podwarszawskich miejscowościach, rozwijała się też sieć placówek w Warszawie. Przed dwoma laty Spółdzielczy Bank Ogrodniczy wzbogacił się o własny nowoczesny budynek centrali w Warszawie przy ulicy Fieldorfa.
 
Przez cały ten czas utrzymywał także pozycję jednego z liderów Zrzeszenia MR Banku. Wraz ze zmieniającą się sytuacją na rynku usług bankowych i potrzebą zapewnienia mu najnowocześniejszych narzędzi oraz technologii niezbędnych do dotrzymania kroku bankom komercyjnym, a nawet uzyskania przewagi na wymagającym rynku warszawskim, SBO zaczął szukać nowych perspektyw i rozwiązań służących temu celowi. Pierwszą z nich była decyzja o zmianie zrzeszenia na Grupę Banku Polskiej Spółdzielczości. Zdaniem prezesa Czesława Swachy, przyniesie to Bankowi znaczne oszczędności, a dojdzie formalnie do skutku 1 czerwca tego roku.
 
Warszawski Bank Spółdzielczy, dawniej Spółdzielczy Bank Ogrodniczy w Warszawie, na koniec pierwszego kwartału miał najwyższą sumę bilansową w Zrzeszeniu Mazowieckiego Banku Regionalnego tj. 468 725 tys. zł, jego fundusze własne bliskie były 32 milinom złotych, a na trudnym warszawskim i podwarszawskim rynku osiągnął 22-procentową rentowność. W strategii musiał przyjąć i zrealizować duży stopień dywersyfikacji w doborze klientów i usług. W jego sukcesach niemały udział ma 146-osobowa załoga, ustawicznie podnosząca swoje profesjonalne kwalifikacje.
 
Uroczystość odsłonięcia nowej nazwy zgromadziła liczne grono klientów i przyjaciół Banku. Obecni byli m.in. Starosta Powiatu Warszawskiego Zachodniego Jan Żychliński i wójt Starych Babic Krzysztof Turek, obaj będący klientami i od dawna członkami Banku, gdyż zajmowali się wcześniej produkcją ogrodniczą. Dzisiaj Bank prowadzi także obsługę budżetów obu samorządów. Na uroczyste spotkanie przybył także prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz, obecne były władze KZBS w osobach prezesów Jerzego Różyńskiego i Krzysztofa Ksyty. Nowy Bank zrzeszający reprezentował wiceprezes Krzysztof Jagielski. Obecni byli kluczowi klienci, prezesi zaprzyjaźnionych banków Zbigniew Krutczenko i Kazimierz Grabczuk orazczłonkowie samorządu WBS Banku. 
 
Wszystkim uczestnikom uroczystości nowa nazwa Banku przypadła do gustu, gdyż ma ona dwie zasadnicze cechy: pierwszą – odpowiada aktualnemu charakterowi Banku i drugą – wzrasta jego wartość marketingowa z uwagi na to, że jak dotąd żaden z banków nie „zawłaszczył” stolicy do swojej nazwy, a poza tym skrót WBS Bank jest hasłem łatwo wpadającym w ucho.
 
Uczestnicy uroczystości składali władzom WBS Banku wiele życzeń dalszego rozwoju i udanych interesów pod nową nazwą. Sądzę, że o jego przyszłość nie mamy się co martwić. Działa on od 85 lat, nie zmogły go skutki wielkiego kryzysu czasu II Rzeczpospolitej, ani okupant w czasie II wojny światowej i jak feniks z popiołów odrodził się po powrocie z kilkumiesięcznej tułaczki, by w kwietniu 1945 roku, w trzy miesiące po wyzwoleniu, rozpocząć działalność w zburzonej Warszawie. Nie pokonało go kilkukrotne odbieranie mu jego własnych siedzib (nigdy nie zwróconych), ani czasy transformacji gospodarczo-ustrojowej. Bank pozostał jedyną z kilku działających przed i po wojnie w stolicy instytucji bankowości spółdzielczej. Z taką przeszłością i z tym, co osiągnął, stanowi najlepszą wizytówkę tego sektora w stolicy.
 
Zapewne długo jeszcze z przyzwyczajenia starsi klienci idąc do Banku będą go nazywali jak dawniej – SBO, ale ci nowi, na których liczy rozwijający się WBS Bank, nie będą już mieli tego problemu. Rzecz w tym, by ta nazwa tak mocno chwyciła warszawiaków za serca, by nie chcieli chodzić do innego banku.
 
Tekst i zdjęcia: Andrzej Malanowski
 
 
 
wstecz

Sonda